TRZY RAJSKIE RZECZY

Trzy rzeczy zostały z raju: gwiazdy, kwiaty i oczy dziecka. Dante Alighieri

Jest jeszcze jedna – muzyka. Oczy dziecka są niezwykłe – wypatrują ciekawie świata, bacznie obserwują, uczą się i z prawdziwą radością próbują go zmienić – rozebrać na kawałki, potłuc, pobudzić.
Dziecko jest skarbem, często niezwykle dokuczliwym – któż z rodziców nie boryka/borykał się z wrzaskliwym nudzę się, nudzę się, chce do domu, albo chcę na pole, nie chce mi się, nie chce mi się? Tylko chwycić i… zacałować.
Należy się więc bezdyskusyjnie dzieciom Międzynarodowy Dzień Dziecka ustanowiony w 1954 przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) dla upowszechniania ideałów i celów dotyczących praw dziecka zawartych w Karcie Narodów Zjednoczonych (1945) i obchodzony od 1955r.
Polska była w awangardzie troski o dzieci – już przed II wojną światową z inicjatywy Polskiego Komitetu Opieki nad Dzieckiem od 1929 roku w dniu 22 września obchodzono Święto Dziecka. Tego dnia po mszach w kościołach dzieci udawały się do szkół na uroczyste akademie, a następnie na przygotowane wycieczki i zabawy, w czasie których rozdawano słodycze, zakupione ze środków pozyskanych ze zbiórek publicznych.
I znów awangardowo – Zadyrygowani przyspieszyli MDD i zagrali, i zaśpiewali dzieciom już 27 maja. A co, mają czekać i marudzić – długo jeszcze?
Koncert zaczął się w porze Wieczorynki – o 19.00, lecz wcale nie było sennego nastroju. Wręcz przeciwnie – nóżki podskakiwały, dwie wielki Myszki – Miki i jego (bo to mysior) partnerka -Minni (pełne nazwisko: Minerva Mouse), tańczyły zachęcająco, krążąc po sali widowiskowej a Orkiestra – grała wybornie.
W Sześciu piosenkach dziecinnych na głos i fortepian Witolda Lutosławskiego w wersji na chór dziecięcy i orkiestrę do słów Juliana Tuwima, w których Lutosławski mistrzowsko sprzęgł muzykę ze słowem – miauczący kotek, dziarsko maszerujący Grześ (Idzie Grześ Przez wieś, Worek piasku niesie, A przez dziurkę Piasek ciurkiem Sypie się za Grzesiem), przekomarzające się ptaki (Przyszła gąska do kaczuszki,Obgadały kurze nóżki) i tańczące sprzęty domowe (Tańczy skrzynia i siekiera, Aż się miotle na płacz zbiera, Już nie może ustać dłużej I tak pląsa, że się kurzy) odmalowane zostały za pomocą wyrazistych i często zabawnych efektów brzmieniowych w wykonaniu chóru.
Chór Zadyrygowanych przygotowany został do występu perfekcyjnie – śpiewał rytmiczni, znakomicie zsynchronizowany, aż słuchacze rozglądali się w poszukiwaniu jednej wokalistki, bo również dykcyjnie brzmiał wspaniale – każde słowo można było zrozumieć, a to wcale nieczęste nawet u renomowanych, indywidualnych wykonawców. W śpiewaniu poezji, a przecież Tuwim to najwyższa półka polskiej poezji, niezwykle ważne jest każde słowo utworu. Nawet niby błahego, bo dla dzieci. Tymczasem dzieci właśnie są najbardziej wymagającymi, bo wymagają prawdy i szczerości od autorów i wykonawców, odbiorcami.
Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi, ale niewielu z nich pamięta o tym (Antoine De Saint-Exupery „Mały Książę”), ale w każdym dorosłym, który próbuje coś stworzyć, dziecko mu w tym pomaga.
Dzieci się też znają na wszystkim, co je interesuje – udowodniły, gdy padały podchwytliwe pytania prowadzącego koncert –
– Meluzynę znacie? Znamy – i na dowód śpiewały z wykonawczynią. Bez wahania rozpoznawały filmy, z których melodie Zadyrygowani grali i śpiewali.
Nawet nie przeraziła ich groźna Urszula z Małej Syrenki w znakomitym, aktorskim wykonaniu.
Zabawa trwała w takt melodii z Avataru, Grease, Małej Syrenki aż do wspólnego odtańczenia Kaczuszek. Można się było pokiwać, pośpiewać a przede wszystkim ucieszyć, że za kilka dni DZIEŃ DZIECKA – więc jeszcze więcej zabawy i prezentów!
       Dzieci są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwarta. Jan Paweł II

no images were found

Post Author: MDK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.