W MDK ważną rolę pełni koło ceramiki, a właściwie dwa koła: Ceramika Młodych i Młody Garncarz. Poprosiłam o WYWIAD p. MAŁGORZATĘ WOSIK – instruktorką ceramiki w MDK-u Jaworzno
KS – Zbliża się kolejna odsłona konkursu ceramiki, z czym wiąże się organizacja takiego przedsięwzięcia?
MW – Najwięcej pracy wymagało zorganizowanie pierwszej edycji, trzeba było stworzyć regulamin, karty zgłoszeniowe, tam uwzględnia się każdy szczegół. Kolejne edycje wymagają tylko kosmetycznych zmian w plakacie, poprawek w regulaminie, ponieważ każda edycja ma nowy temat. Zostaje jeszcze udostępnianie informacji na wszelkich social mediach i stronach internetowych, dotyczących konkursów. Nasz konkurs jest ogólnopolski, stąd bardzo często się zdarza, że portale internetowe nie pobierają żadnej opłaty, za zamieszczenie takiej informacji. Jestem odpowiedzialna za całą logistykę projektu, odbiór paczek, opowiadanie na telefony oraz kontakt z laureatami konkursu. Uczestnicy zawsze mogą się do mnie zwrócić, gdy mają wątpliwości. Gdy zaczynają napływać prace, wtedy zaczyna się zabawa. Z pomocą ruszają pracownicy sekretariatu a w szczególności Karolina, otwieramy paczki, których jest naprawdę wiele. Sprawdzam czy spełniają warunki regulaminu, czy znajdują się przy pracach poprawnie uzupełnione zgody. Jest to pierwsza selekcja prac, zanim przyjadą jurorzy. Wszyscy zasiadający w jury to osoby spoza MDK-u, ponieważ chcemy przede wszystkim dać możliwość naszym wychowankom do wzięcia udziału w konkursie. Konkurs musi podlegać sprawiedliwej ocenie, dlatego zapraszamy do jury różne osobowości, nie tylko profesorów z różnych akademii, ale także nauczycieli ze szkoły specjalnej, dzięki temu są różne punkty widzenia i często wywiązują się podczas obrad ciekawe dyskusje.
KS – Skąd wziął się pomysł na konkurs?
MW – Konkursów typowo z ceramiki jest naprawdę bardzo niewiele. Pragnęłam dać szansę swoim wychowankom do brania udziału w tym przedsięwzięciu, ponieważ większość konkursów plastycznych nie obejmuje ceramiki. Są to naprawdę sporadyczne imprezy, gdzie rzeźba jest jedną
z kategorii i dopuszczalne jest wtedy wysłanie takiej pracy. Inicjatywą tego wydarzenia, jest również propagowanie sztuki Leszka Dutki – artysty rzeźby i malarstwa, który urodził się w Jaworznie. Jego prace są prezentowane na naszym konkursowym plakacie.
KS – Co wpływa na wybór tematu konkursu?
MW – Temat podsuwa pewien obszar, którym trzeba się kierować, ale nadal pozostaje dosyć otwarty na interpretacje. Wybieramy temat z tego względu, żeby nie wysyłano nam przypadkowych prac. Najważniejsze jest, żeby osoby, które biorą udział w tym konkursie, zaangażowały się w poszukiwanie materiałów. Zyskują przy okazji wiedzę z nowej dziedziny. W minionym roku tematyką były mity i legendy słowiańskie, a to wymagało od uczestników pewnego wysiłku – odnajdywania materiałów w bibliotece, czy w sieci.
KS – W wakacje odbyły się warsztaty z ceramiki na świeżym powietrzu, jak wygląda przygotowanie do takich zajęć?
MW – To jest mój prosty zabieg na zajęcia wakacyjne, dlatego że w trakcie roku szkolnego dzieciaki siedzą cały czas w sali. Uczą się różnych technik, natomiast ceramika w plenerze nie polega na tym, że lepimy na zewnątrz, tylko szukamy różnych roślin, owadów oraz innych inspiracji wykorzystywanych później do realizacji w glinianym surowcu. Przy okazji dowiadują się nazw roślin czy owadów i potrafią rozpoznawać je samodzielnie.
KS – To naprawdę ważne, bo obecnie bardzo zanika znajomość nazw roślin, drzew czy owadów wśród dzieci i dorosłych. Możliwość wyszukania każdej informacji w telefonie sprawia, że nie zadajemy sobie trudu, by coś zapamiętać.
MW – Dokładnie tak. Na zajęciach wcale nie korzystamy z telefonów. Jeśli uczestnicy potrzebują się zainspirować, to sami muszą przygotować i wydrukować odpowiednie materiały. Ewentualnie losują coś z moich pomysłów przygotowanych dla zapominalskich.
KS – W jakiej tematyce najbardziej odnajdują się dzieci?
MW – Dzieciaki zdecydowanie wolą rzeźbić, nie specjalnie interesuje ich ceramika użytkowa. Najczęściej przewijają się motywy zwierząt. Uwielbiają też postaci z bajek, ale to już podchodzi pod odtwórczość, której nie popieram. Im starsza grupa, tym te pomysły stają się coraz trudniejsze do klasyfikacji. Odważnie podchodzą do wyboru formy i wykończenia.
KS – Za co cenisz pracę z dziećmi?
MW – Za tą ich chęć do działania, pomysłowość i to, że się nie poddają, gdy coś im nie wyjdzie. Bardzo doceniam to, że wszyscy przychodzą tu z własnej woli, a jeśli dziecko nie jest pewne, czy chce chodzić na takie zajęcia, to również tłumaczę im, że nie są to zajęcia obowiązkowe i mogą zrezygnować w każdej chwili. Staram się też rozwijać mój sposób nauczania, sprawdzam, co działa i co motywuje dzieci do poprawiania swoich umiejętności.
KS – Czy chciałabyś podjąć się czegoś zupełnie nowego?
MW – Tak. Marzy mi się wypiekanie chleba w tradycyjny sposób. Mój dziadek miał swoją własną piekarnię, więc chyba gdzieś w mojej krwi jest chęć do wykonywania tego zawodu. Chciałabym też pracować w restauracji z prawdziwego zdarzenia. Uwielbiam, gdy dużo się dzieje i przebywam wśród ludzi. Może stanie się to w innym wcieleniu, bo ceramika jeszcze mnie nie znudziła i nadal chce się nią zajmować.
Karolina Słomska

