DEBATY – CZY COŚ ZMIENIĄ?

Debata – bardziej dostojna nazwa rozmowy, jeśli jeszcze z epitetem „oxfordzka” – to już najwyższa półka. W dodatku bardzo sformalizowana – naprzeciw siebie stają dwie strony – propozycji i opozycji. Zadaniem pierwszej z nich jest udowodnienie prawdziwości określonej tezy, zaś drugiej – jej obalenie.
Debata oxfordzka przypomina debaty sejmowe – różni się jednak kilkoma ważnymi szczegółami – powinna być merytoryczna i prowadzona językiem parlamentarnym: Wszyscy uczestnicy zobowiązani są do zachowania kultury dyskusji i szacunku wobec oponentów. Obowiązują zasady zachowania fair play! – w kulturalny język (zwroty per „Pan/Pani”, zakaz używania wulgaryzmów), elegancki ubiór (najczęściej garnitur), występowanie w pozycji stojącej, a także nie stosowanie argumentów ad personam czy ad hominem!
W MDK debatować, czyli po prostu dyskutować nad problemem czy „Człowiek XXI wieku jest mniej czy bardziej samotny niż wcześniej” przybyły drużyny z dawnego Trójkąta Trzech Cesarzy, który warto odwiedzić, jako że łatwo dojechać – zaledwie do Niwki, przejść kilkadziesiąt metrów, by znaleźć się w miejscu, gdzie łączą się dwie Przemsze. Na szczęście już nie wydzielają niemiłych zapachów, więc można nie tylko posiedzieć nad wodą, ale nawet zorganizować sobie pieczonki. Jest miejsce, są warunki.
Oczywiście nie tak komfortowe jak w MDK – za to wokół przyroda budząca się z wiosną od nowego życia!
Debatę ocenia jury, które bierze pod uwagę: a) merytorykę argumentów, b) organizację wypowiedzi, c) retorykę i styl, d) współpracę drużyny, e) kontrargumentację, f) stosowanie zasad debaty oksfordzkiej.
MłoDeK – Jaki ma cel przeprowadzenie takiej debaty – pytam przewodniczącego Jury, znakomitego aktora i znawcę życia pana Dariusza Wiktorowicza.

DW – Kształci umysły, zwraca uwagę na rzeczywistość, która otacza młodzież i pozwala publicznie na nią spojrzeć i się wypowiedzieć. Nie tylko w formie koleżeńskiego spotkania, ale w formie publicznego. To też kształci ich komunikację, ich odwagę. I to im zaprocentuje w przyszłości komunikację z innymi ludźmi w pracy. Niestety umiejętność kulturalnego dyskutowania zanika, więc naszym obowiązkiem jest wspieranie tego, żeby jednak ten rodzaj komunikacji nie zginął.
Mł – Jak Pani ocenia przygotowanie do debaty i poziom, tak językowy, jak i merytoryczny? – kieruję pytanie do jurorki, pani prof. AH, dr inż. Małgorzaty Smolarek.
MS – Poziom zarówno merytoryczny, jak i językowy oceniam dobrze. Tutaj widać bardzo duży wkład nauczycieli i myślę, że to nauczyciele w dużym stopniu spowodowali, że drużyny wygrały. Dziękuję nauczycielom, że chciało im się w ogóle chcieć w taką akcję, w taki event włączyć.
Na dzień dzisiejszy myślenie krytyczne jest tym aspektem, który tak naprawdę zanika i który w naszym systemie edukacji nie jest stawiany na priorytetowych miejscach. Więc wydaje mi się, że taka debata, taka organizacja takiego wydarzenia w tym kontekście myślenia krytycznego przede wszystkim, umiejętności argumentacji, wypowiadania się jest świetnym wydarzeniem, które dla młodych ludzi będzie miało bardzo duży wpływ na ich przyszłość.
MŁ – Co sprawia, że krytyczność zanika?
MS – Jest wiele czynników, które powodują, że to myślenie krytyczne na dzień dzisiejszy jest jednak eliminowane, czy może nawet nie tyle eliminowane, ile nie wykorzystuje się, nie uczy się tego. Przede wszystkim winien jest nasz system edukacji, który od samego początku stawia na testy. To powoduje, że tak naprawdę uczymy się na pamięć. Nie myślimy o tym, czego się uczymy.
Nie myślimy o tym, jak tą wiedzę możemy później wykorzystać. Nie potrafimy odróżnić prawdziwej wiedzy od tej wiedzy stworzonej w dzisiejszych czasach przez rozmaite technologie, przez rozmaitych influencerów, które na dany temat nie mają pojęcia. Znamy różne przypadki nawet i z świata nauki osób, które tak naprawdę głoszą herezję na dzień dzisiejszy. Otóż przeczytałam wypowiedź jednego z profesora, nie przytoczę nazwiska, który powiedział, że atak na World Trade Center był ewidentnie zmanipulowany, że to była tylko symulacja komputerowa. Na litość Bożą, jeżeli takie hasła padają w dniu dzisiejszym, to gdzie krytyczne myślenie? Musimy umieć rozróżniać fikcję od tej prawdy.
Mł – Czy tego typu debaty przygotowują młodzież do działalności politycznej i czy to spowoduje, że politycy zaczną wreszcie myśleć? – pytam młodego adepta polityki, asystenta posła, pana Sebastiana Stolarczyka, który w debatach pełnił rolę Marszałka, czyli moderatora dysput.
SS – Myślę, że jest potrzeba zmiany pokoleniowej. Jeżeli chcemy do niej doprowadzić, trzeba się wykształcić, ćwiczyć, stawiać się w takich warunkach, które potencjalnie mogą nas przygotować do tego typu sytuacji. Warto wiedzieć, że debata ekspercka jest przeprowadzana w specyficznych warunkach – nie rozmawiamy z osobami, które nie wiedzą na dany temat absolutnie nic, lecz mamy jedną stronę, która ma pewne informacje i drugą strona, która ma również pewne informacje. Przedstawiamy inne stanowiska. Tylko poprzez łączenie młodych, inteligentnych ludzi, którzy mają nowe pomysły, jesteśmy w stanie zmieniać świat. A co z myśleniem? Żeby dobrze myśleć, trzeba być dobrze wykształconym i trzeba mieć pojęcie.
MŁ – Zatem dlaczego politycy, przecież zwykle dobrze wykształceni nie myślą?
SS – Tutaj pojawia się problem zmieniającego się świata. De facto osoby, które zajmują konkretne stanowiska i obawiają się, że wypadną z tego przysłowiowego obiegu, nie muszą stawiać dużej wagi na merytorykę, wystarczy przekaz, niekiedy bardzo agresywny, który nam nie służy.
MŁ – Pojawiła się właśnie pointa. Niezbyt radosna.
Dziękuję bardzo za rozmowę.

Starcia dyskusyjne, które mogła obserwować publiczność w MDK, były eliminacjami do półfinału, jaki zostanie rozegrany w Sosnowcu, a finał odbędzie się w Mysłowicach. 

Nad całością konkursu czuwała pani Sekretarz – Oliwia Kurowska.

Post Author: MDK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.