Rok wcześniej (czerwiec 2025): Kiedy Pani Mrok i Pan Nocy porywają mamę, wszystko pogrąża się w cieniu… Dzieci i Zwierzęta ruszyły Na ratunek Kwiatolandii. Odważne dzieci wyruszają w pełną emocji podróż, by ocalić ją i przywrócić światło całemu światu! Lisek (Aleksandra Kisała), który zagaduje złych władców i umożliwia wyrwanie Mrokowi magicznej kuli, którą hipnotyzuje i rozsiewa zło. Dobro zwycięża, Mamusia znów może zaopiekować się dziećmi, zwierzątkami i kwiatkami. Do Kwiatolandii wraca radość i słońce.
Spektakl jednak kończy znamienna zapowiedź Królowej – Słuchajcie ekipo, mamy kolejną misję do spełnienia. Musimy jeszcze kogoś uratować. Ale na razie wracamy do domu. Zatem – CIĄG DALSZY NASTĄPI!
MłoDeK – Minął cały rok i… nastąpił POWRÓT DO KWIATOLANDII.
Ew Szpak – Rok temu na spektaklu ostatnie zdanie padło, że Kula zdradza, że coś złego znowu się dzieje w Kwiatolandii. I postanowiliśmy tę historię odświeżyć, czyli wrócić znowu do Kwiatolandii,
MŁ – Dlaczego?
ES – Dlatego, że dzieci chciały trochę pożyć swoim życiem i zająć się dopiero później tą Kwiatolandią. I dlatego też mieliśmy tutaj Manię (Amelia ), która już jest nastolatką i zaczyna, wchodzi ten okres buntu. Królową, która chciała trochę już odpocząć od tej swojej funkcji, ale musiała znowu ratować Kwiatolandię.
Strażnik 2 (Kamil Kurdziel): Wybacz królowo, ale mamy złe wieści!
Strażnik 1 (Jan Nowotarski): Pani, kula zaczyna świecić kolorami, coś się złego znowu dzieje. Podaje jej kulę, królowa patrzy na nią przez chwilę, kładzie ją na ziemi, łapie się za głowę
Królowa (Hania Lewandowska): Och… minęły już dwa lata od tamtej historii z Kwiatolandią. Myślałam, że wreszcie będę mogła odpocząć…Zająć się spokojnie zwierzętami w moim szpitalu… A jednak los znowu wystawia nas na próbę. (Wzdycha.)
MŁ – W Kwiatowej krainie czas dziwnie płynie, nam minął rok, tam dwa i te straszne wydarzenia…
ES – Nikt nie przypuszczał, że problemem będzie zaginiona Nerissa (Zuza Jędrzejek) córka Pana Nocy i Pani Mrok, o której wiedzieli, że chyba gdzieś istnieje, ale przez te wszystkie lata wcześniejsze była ukryta, była zamknięta przed światem, schowana przed światem
Ciotka( Justyna Olas): Pani Mrok sama ją uwięziła…pomiędzy światami.
Królowa: Nie z miłości…ale ze strachu.
Ciotka: Istniała przepowiednia. Mówiła, że jej córka kiedyś przewyższy ją mocą.
ES – …i po śmierci swoich rodziców ona postanowiła przejąć Kwiatolandię.
MŁ -To znaczy, że Mrok i Noc umarli, czy cały czas jest dzień?
ES – Nie. Ale umarli.
MŁ – Na śmierć?
ES – No. Manię omotała Nerissa, która wykorzystała młodzieńczy bunt nastolatki.
Mania: To moja nowa koleżanka. Ma na imię Nerissa. Chce nam pomóc.
Niezawodny Lisek (Ola Kisała) oczywiście nie daje się nabrać: Pomoże?…Maniu, co ty opowiadasz? Zdradzasz nasze tajemnice… Maniu, nie podoba mi się ta dziewczyna, czuję od niej chłód. Drzewo Pierwszego Kwiatu słabnie. Jeśli drzewo umrze… cała kraina zniknie.
Oczywiście niezawodne dzieci i zwierzęta, a nawet kwiaty z Kwiatolandii pomagają bohatersko pokonać zagubioną Nerissę,
bo „Trzeba tylko chcieć” – przekonują śpiewająco Hania Lewandowska, Justyna Olas i Ada Proska piosenką
ref: Trzeba tylko chcieć? Nową drogę mieć?/ I odważnie iść do przodu /Wiem, teraz będziesz brzmieć/ W swoim sercu wznieć /Płomień w tej krainie chłodu, leć… (muzyka i tekst Artur Majewski)
Okazuje się, że Nerissa, wcale nie jest tak zła, jak jej rodzice, więc:
Mania: Może… powinniśmy dać Nerissie szansę.
Bartek (Staś…): Tak. Każdy zasługuje na drugą szansę.
Lilla – (Lilla Kowalska): Musimy nauczyć się wybaczać.
Drzewo rozkwita. Na scenie pojawiają się kolory – symbol tęczy.
Róża (Tosia Siostrzonek) Kiedy światło i cień uczą się żyć razem…powstaje najpiękniejszy kolor świata.
Motyl 1 (Zuza Sarnik): Jaki?
Róża: Nadzieja.
(Wszyscy patrzą na rozkwitające Drzewo, klaszczą.)
Wszyscy razem: Niech Kwiatolandia zawsze będzie pełna światła!
ES – I dynamiczny, pełen werwy, a przy tym znakomicie choreograficznie przygotowany przez Monikę Darkowską – Jamróz taniec finałowy. Brawo! Bis!
MŁ – Scenariusz i reżyseria – Ewa Szpak.
ES – Jeszcze przygotowanie wokalne Anna Buczkowska i wspaniali akustycy i oświetleniowcy, a przy tym prawdziwi mężowie opatrznościowi – bez nich spektakl by się nie odbył, bo kurtyna nie chciala się rozsuną, a oni ja błyskawicznie naprawili.
MŁ – A Rodzice?
ES – Jak zwykle niezastąpieni. Dziękuję wszystkim.
MŁ – Do następnej części Kwiatolandii, bo nie wierzę, że to koniec. W Kwiatolandii ciągle coś się dzieje.

