W MDKowskiej KRAINIE FANTAZJI

Pora na dobranoc, bo już księżyc świeci, dzieci lubią Tersję, Tersja kocha dzieci… – znacie to? Oczywiście, że nie! Działo się to dawno, dawno temu, gdy nie było telewizorów, komputerów, sztucznej inteligencji nawet telefonów!
Niemożliwe? Nie da się tak żyć? A jednak.
Słychać zegar wybijający godzinę 19.
Zeraphia – Babciu, słyszałaś? Jest już godzina 19
Silvor – Tak, a to oznacza, że pora na bajkę.
Dzieci siadają wokół foteli. Na jednym Dziadek pochrapuje rytmicznie, na drugim Babcia rozpoczyna opowieść:
Babcia – Daleko stąd, gdzie słońce chowało się do spania była kraina pełna tajemniczych, ale pięknych stworzeń.
Dziadek (jednak się przebudził) – Żyły tam zwierzęta przepełnione dobrocią i szacunkiem.
Babcia – Szczególnie jedno z nich zwracało na siebie uwagę. Była to feniksa, która zmieniała pióra, oczy na zielone, a ogon miała kolorowy jak tęcza.
Dziadek – Była to Elvaria, władczyni Tersji. Mądra, ciepła. Wszystkie zwierzęta witały ją, nisko kłaniając się. Ona podchodziła do każdego i ciepło z nim rozmawiała.
Babcia – W pewnym momencie wpadli czarownica i czarownik i zaczęli atakować zwierzęta…
W główkach dzieci słowa zamieniały się w obrazy wypełnione kolorami, przepojone muzyką, pojawiały się zwierzęta, które rozmawiały z ludźmi, prosiły ich o pomoc, gdy była potrzebna, by baśniowy świat obronić przez złymi mocami i same pomagały:
Motyl 1 – Bardzo się cieszę Zeraphio, że mogę być twoją opiekunką.
Motyl 2 – Nie bój się, poprowadzę cię przez te wszystkie niebezpieczne miejsca.
Jak to? – zdziwicie się, bez telewizji, bez laptopa coś widzieli? Jak?
W małych główkach mieli najbardziej magiczne urządzenie – wyobraźnię, która tworzyła nie tylko obrazy, lecz niezwykłe zwierzęta – feniksy, jednorożce, nawet harpie i centaury, całe światy, po których podróżowali. Mieli ogromną fantazję, która zamieniała szare i nudne życie w cudowne opowieści.
Zawsze kończyły się dobrze, każdorazowo uczyły odróżniać dobro od zła, które za każdym razem przegrywało.
Tak też stało się w krainie, gdzie żyły jednorożce i feniksy – w Tersji. gdzie zły czarownik z jeszcze gorszą czarownicą stanowili dla całej krainy zagrożenie.
Dzieci z najmłodszej grupy MDKowskiego Błysku tak były spragnione kolejnej porcji braw i zachwytów publiczności, że przymusiły panią Ewę, by zmieniła zasady i zamiast jednego musicalu w roku, przygotowała, wyreżyserowała, zadbała o dekorację i inne niezbędne do stworzenia inscenizacji elementy drugą bajkę muzyczną. Tak powstał spektakl o Tersji – krainie jednorożców.
MłoDeK – Jak do tego doszło?
Ewa Szpak –Mama Zosi Lisowskiej zresztą przyniosła kiedyś na zajęcia taką książkę napisaną, właściwie historię napisaną przez jej siostrę, przez swoją siostrę. Ja tę bajkę zaczęłam dzieciom czytać na tych zajęciach i stwierdziliśmy, że historia jest całkiem przyjemna i możemy ją tutaj przedstawić na scenie. Napisałam scenariusz, dobrałam jeszcze kilkoro nowych bohaterów, wymyśliłam finał. Zgodny z oryginałem jest tylko tak właściwie początek.
M – I dzieci podjęły temat?
Esz – Z największą ochotą. Mam osiemnaścioro dzieci w grupie. Napisałam więc scenariusz dzieląc na role, później czytałam, pytając, które chciałyby zagrać jaką postać. I one same swoje role wybierały, bo muszą się komfortowo czuć, z chęcią wcielać w baśniową postać , same zdecydowały, że które chce być Feniksą, lub Alwerią. Z jednym wyjątkiem. Wiadomo było, że Zosia dostanie rolę głównej bohaterki Zerafii, bo to jej ciocia napisała tę historię.
Później było czytanie tekstu, Pani Monika dostała przygotowała choreografię do piosenek.
Następnie razem z dziećmi wybieraliśmy stroje, no i oczywiście próby, próby, próby.
M – Jak się tworzy choreografię dla dzieci? Jak się dopasowuje?
Monika Darkowska Jamróz – Dopasowuje się do wieku. Im młodsze dzieci, tym kroki są łatwiejsze. Aczkolwiek choreografia jest dużo wtedy bardziej skomplikowana, bo dzieci więcej skaczą, przemieszczają się na scenie i w ten sposób to wygląda tak, że choreografia jest trudna, ale tak naprawdę jest dużo łatwiejsza, niż u dzieci, które są większe.
M – Ponieważ?
MD-J Ponieważ… układy, czyli kroki taneczne są prostsze. Choreografia dla starszych jest bardziej skomplikowana, wymaga więcej umiejętności od wykonawców.
M – Czyje są teksty i muzyka?
ESz – Ja często korzystam platformy Wygraj sukces. Szukałam takich piosenek, które by mi pasowały do tego scenariusza, więc te dwie właśnie stamtąd sobie kupiłam. Do ostatniej, ja napisałam słowa, a melodia jest wszystkim znana: Jedzie pociąg z daleka.
M -Dzięki wielkie. Wyszło jak zwykle – przepięknie.
Esz – Dzieci się postarały. Mam nadzieję, że spodobają się także rówieśnikom – jutro dwa występy dla szkół i przedszkoli. Moje maluchy wówczas przeżywają wielka tremę – bo oceniane są przez kolegów, a to jest stresujące najbardziej.
M – Życzę więc nie tylko sukcesu, lecz także odwagi!

OBSADA: Babcia – Zuzanna Szlanta, Dziadek – Franciszek Styrkowiec, Mama – Milena Strumińska, Zerahia – Zosia Lisowska, Silvor – Jagoda Skiba, Lunaria jednorożec – Maja Wodecka, Elvaria feniks – Ola Surowiak, Feniks 1 – Liliana Baranowska, Feniks 2 – Agnieszka Orzeł, Czarownica – Małgorzata Marszałek, Czarownik – Milan Dzikowski, Jednorożec 1 – Anna Tokarz, Jednorożec 2 – Maryla Szlachetka, Motyl 1 – Alicja, Kaszuba, Motyl 2 – Ania Mazgaj, Kwiat 1 – Oktawia Butmankiewicz, Kwiat 2 – Laura Sobczak
Scenariusz i reżyseria – Ewa Szpak, choreografia – Monika Darkowska Jamróz

Post Author: MDK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.