W piątkowy, być może ostatni już tak słoneczny i ciepły dzień lata 18 września, do MDK-u przybyła publiczność wyjątkowa – starsza wiekiem, lecz wciąż młoda duchem, spragniona dobrej zabawy i piosenek, równie wyjątkowych – bo melodyjnych, zrozumiałych, poetyckich… z Ich czasów. A były to czasy, ho, ho, ho! Młodzi (oby) takich nie musieli przeżywać.
Od samego wejścia Naszych Gości na scenę towarzyszyła Im żartobliwa atmosfera. Pani Bernadetta przyjęła rolę prezenterki pełnej dowcipu, sprawiając, że półtoragodzinny występ minął w mgnieniu oka. Tak, że Wspaniała publiczność domagała się bisu. Wspólne śpiewanie ułatwiały teksty wyświetlane na scenicznej tablicy. Każdy mógł, stać się częścią tego wydarzenia. Po udanej zabawie zapytaliśmy o początek i inicjatywę tegoż projektu;
MłoDeK – Jak się to zaczęło z piosenką odkopaną?
Bernadetta Ćwierzyk – Miałyśmy po pięćdziesiąt lat, pojechałyśmy z Ewą Gut do Maćka Talagi, do Atelier Kultury. I mówimy, Maćku, zaśpiewajmy może coś jeszcze, tak jak za dawnych lat. A on powiedział, słuchajcie dziewczynki, nie bardzo już możecie śpiewać koncerty, ale ja coś wymyślę. I myślał, myślał i stworzył właśnie coś, co usprawiedliwia nasz wiek i niedoskonałości muzyczne. Zebrał prawie wszystkich i reaktywował nasz zespół z liceum. Tak powstała „Piosenka odkopana”.
MłoDeK – Jaki repertuar proponujecie widzom/słuchaczom?
Bernadetta Ćwierzyk – Dobieramy go tematycznie, dziś był „zwierzyniec”, kiedyś były pory roku, innym razem Dzień Kobiet. Ponad 15 lat działamy i zawsze sięgamy do piosenek z lat naszej młodości, czyli 70-tych lat, bo to są te najpiękniejsze lata. Państwo, którzy przychodzą na „Odkopaną”, to są nasi rówieśnicy. Potrzebują tej starej piosenki, bo mają okazje do wspólnej zabawy. Uważam, że ten sukces „Odkopanej”, nie zależy od tego jak śpiewamy, bo bywa różnie, ale taka otwartość i humor przyciąga do nas publiczność. Staramy się, stworzyć atmosferę minionych czasów, gdy opowiadaliśmy śmieszne dowcipy i śpiewaliśmy wspólnie piosenki.
MłoDeK – Czy jest Pani zadowolona z dzisiejszego występu?
Bernadetta Ćwierzyk – Zdecydowanie tak. Po długim okresie naszej nieobecności na scenie, przybyło zaskakująco wielu ludzi… ponad 200 osób, więc widać, że nasza działalność jest potrzebna. To nas ogromnie cieszy. Wiek już nas czasami ogranicza, brakuje siły, jednak uskrzydla fakt, że ludzie przychodzą, bawią się. To daje motywację do następnego działania, bo jeśli przychodzą, to ma to sens.
Wystąpili
Dorośli:
Jacek Ruszalski – gitarzysta, wokalista
Jurek Liszka – skrzypek, gitarzysta, wokalista
Heniu Proksa – perkusja
Rafał Kotulski – bas
Wokalistki: Barbara Banasik, Ewa Gut, Halina Darkowska, Bernadetta Ćwierzyk
Młodzież:
Maria Pragłowska – pianistka
Bartek Banasik – saksofon, flet
Grzegorz Zagórski – akordeon
Jacek Talaga – gitara elektryczna
Karolina Słomska

