WSPINACZKA JEST DOBRA NA WSZYSTKO

Od wielu lat nieustanną popularnością cieszą się wśród dzieci i młodzieży zajęcia na MDKowskiej ściance wspinaczkowej. Obecnie prowadzi je Stanisław Szuster, który jest instruktorem survivalu górskiego, instruktorem technik linowych w Polskim Instytucie Ratownictwa Górskiego, a także jestem ratownikiem GoPro. MłoDeK – Zajęć jest sporo – czy ktoś pomaga?
S. Szuster – Jest także kolega Grzegorz Duda, który jest instruktorem straży granicznej, szkolił się wiele lat w technikach linowych, w związku z tym potrafi szkolić innych.
Jest też grupa młodzieży, która nabywa pod naszym kierunkiem uprawnień, dużo pomagają, ale zawsze pod naszą kontrolą. Chętni takie uprawnienia też mogą przy mnie zdobywać, mogę też wskazać, gdzie można takie uprawnienia zdobyć, a nawet iść z nią na kurs i pokazać jej wszystko.
MłoDeK – Na czym polega atrakcyjność ścianki wspinaczkowej?
S. Szuster – Zajęcia przyciągają, nie każde dziecko, lecz wybrane, w pewnym sensie wyjątkowe, są atrakcyjne dla dzieci swoją nietypowością.
MłoDeK – A co to znaczy nietypowość?
S. Szuster – To znaczy, że jest to sport podwyższonego ryzyka, co nie dla każdego dziecka jest wskazane i dobre. Niektóre dzieci przychodzą, zobaczą na zajęciach, jak to wygląda i rezygnują. Na szczęście duża część dzieci zostaje. To ważne szczególnie współcześnie, gdy większość ludzi jest otyła, około 80% ludzi ma otyłość lub nadwagę. Rodzice chcą, żeby dzieci więcej się ruszały po lekcjach, dlatego chętnie posyłają dzieci na zajęcia sportowe, na dodatkowe zajęcia, takie jak wspinaczka. Wspinanie, co potwierdzają fizjoterapeuci, nie powoduje jakichś dolegliwości bólowych, wręcz przeciwnie, jest w stanie leczyć niektóre schorzenia, na przykład skoliozy lub też na hiperkifozę i hiperlordozę kręgosłupa, lub zwyrodnienia niektórych stawów, także odciąża niektóre mięśnie czy stawy i to powoduje, że jest wskazane, żeby dzieci, które mają takie przypadłości, uczęszczały na wspinanie.
Zajęcia wspomagają cały organizm, pracują wszystkie mięśnie we wspinaniu, więc to też zachęca rodziców do wysyłania dzieci na zajęcia.
MłoDeK – Wspomniał pan, że jest to sport podwyższonego ryzyka. Czy adrenalina później pomaga w życiu?
S. Szuster – Tak, adrenalina pomaga w życiu, ponieważ potem jesteśmy przyzwyczajeni do jakiejś tam dawki adrenaliny i staramy się jej wygenerować później coraz więcej. Możemy się do tego nawet uzależnić troszeczkę, w kontrolowanych warunkach na ściance wspinaczkowej adrenaliny zakosztować, ale w odpowiedniej ilości,
MłoDeK – Czy to uzależnienie nie spowoduje jakiejś tragedii później, bo gdy takie dziecko się uzależnia jako pięcio-siedmiolatek, będzie chciało coraz więcej, coraz więcej i spadnie w końcu z jakiejś trudnej ścianki.
S. Szuster – Toż ryzyko jest wpisane w nasze życie. Nawet przejście na druga stronę ulicy niesie w sobie ryzyko wypadku! Jeśli dziecko będzie się szkoliło pod okiem doświadczonych instruktorów, tak jak u nas, w Młodzieżowym Domu Kultury, będzie znało zasady wspinania, będzie znało wszystkie techniki, zatem nie dojdzie do wypadku lub ryzyko tego wypadku będzie znacznie mniejsze. Jeżeli ktoś się w to bardzo wkręci, będzie próbował wspinaczki skalnej, wspinaczki w górach, która niesie ze sobą wyższe ryzyko i wtedy może dojść do wypadku, ale jeżeli będzie znało zasady, to może minimalizować ryzyko. Nawet to codzienne. Nauczy się uważać.
MłoDeK – Czy uczestnicy zajęć mają możliwość sprawdzić swoje umiejętności we wspinaczce na prawdziwej skale, w terenie?
S. Szuster – Uczestnicy zajęć co jakiś czas wyjeżdżają na wyjazdy organizowane przeze mnie. Byli na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, na Górze Zborów, w Podlesicach i tam wspinali się na skałkę. Przechodzili mosty linowe, zjeżdżali na tyrolce, przechodzili jaskinie, w tym jaskinie pionowe, jaskinie sportowe, takie o znacznej deniwelacji. Dzięki temu mogli sprawdzić swoje siły we wspinaniu się na skałę, która jest bardziej śliska niż ścianka, ma też inne chwyty. Tam troszeczkę inaczej się na niej poruszamy, ale generalnie, jeśli ktoś trenuje dużo na ściance nie ma wielkich problemów we wspinaniu w skałę.
MłoDeK – Czyli wspinaczki jak najwięcej?
S. Szuster – Oczywiście, jak najbardziej.
MłoDeK – Zatem – w góry, w góry, mili bracia. Dziękuję za rozmowę.

Post Author: MDK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.