KOMEDIOWY WIECZÓR PEŁEN ZABAWY

  W sobotnie popołudnie odbyły się dwa pokazy teatralnego hitu JUTRO BĘDZIE FUTRO.  Pikantna farsa Ray’a Cooney’a (autora trzech części teatralnego megahitu Mayday) również przyciąga tłumy widzów ceniących sobie niewybredny humor brytyjskich komedii. Po spektaklu zapytaliśmy Pana Rafała Kwietniewskiego o jaworznicką publiczność.

KS – Czy odczuwalna jest różnica w zachowaniu publiczności w miastach w których Państwo Prezentują sztukę?

RK – W różnych miastach odbiór spektaklu zawsze będzie trochę inny. Na pewno takim sprawdzonym dla nas miejscem jest Gdańsk. Widzowie oczekują dobrej zabawy, więc nastrajają się pozytywnie. Dzielą się tą energią z aktorami. Dzisiaj w Jaworznie również świetnie się dogadywaliśmy z publicznością, mimo że graliśmy to po przerwie wakacyjnej.

KS – Jakie są różnice w stacjonarnym, a wyjazdowym Teatrze?

RK – Rzadko się zdarza w teatrze stacjonarnym, żeby grać tytuł dwa razy w ciągu jednego dnia. Z tym wiąże się oczywiście mniejsze zmęczenie i możliwość powrotu do domu, a nie do hotelu jak w przypadku wyjazdów. Gdy jesteśmy w drodze to mamy dublury ( zaplanowane lub wymuszone zastępstwo aktora w danej roli), co oznacza zmienność w zespole, występowanie z innymi aktorami. To świetny moment na spotkanie i poznanie kogoś nowego, więc nigdy nie jest nudno na scenie.

KS – Czy przywiązują się Państwo do swoich ról lub do wystawianych spektakli?

RK – My ten spektakl gramy już parę lat, zagraliśmy go bodajże 200 razy. Zazwyczaj występuje u aktorów przywiązanie do fajnych tytułów. Tak samo jak się kończy dobry serial, zawsze pojawia się pewien smutek, gdy trzeba się z nim rozstać. 

KS – To prawda, czekamy z niecierpliwością na kolejne spektakle. Dziękuję za rozmowę. 

Karolina Słomska

Post Author: MDK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.